Lista aktualności Lista aktualności

„Łączą nas Drzewa” w Kolbuszowej

Ponad 9000 sosen i różnych gatunków biocenotycznych posadzono w czwartek 5 maja w lesie Nadleśnictwa Kolbuszowa pod Świerczowem. Wydarzenie odbyło się w ramach ogólnopolskiej kampanii „Łączą nas Drzewa”, zainicjowanej w ubiegłym roku.

Organizatorem akcji „Łączą nas drzewa” jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które realizuje projekt przy współpracy z Lasami Państwowymi na obszarze całej Polski.

- Główną ideą jest uświadamianie, że drzewa stanowią jeden z kluczowych elementów zielonej infrastruktury, zaspokajającej liczne potrzeby społeczne. Dzięki pracy polskich leśników lesistość naszego kraju wzrosła po II wojnie światowej z 21 proc. do prawie 30 proc. powierzchni naszego kraju – mówił w Świerczowie Marek Marecki, dyrektor RDLP w Krośnie.

Po instruktażu udzielonym przez Bartłomieja Pereta, nadleśniczego Nadleśnictwa Kolbuszowa, uczestnicy przystąpili do pracy. Do wspólnego posadzenia leśnicy przygotowali 8000 młodych sosen, 750 świerków oraz po 100-150 sadzonek lipy, śliwy ałyczy, jarzębiny, dzikiej róży. Sadzenie przeprowadzono na powierzchni 1,30 hektara w miejscu zrębu na przygotowanej uprzednio glebie.

- Od lat dążymy, aby jak najwięcej obszarów leśnych odnawiać w sposób naturalny, wykorzystując samosiew, natomiast tam, gdzie natura ma problem z odnowieniem lasu, wprowadzamy sadzonki wyhodowane w  szkółce leśnej  – wyjaśniał Marek Marecki, dyrektor RDLP w Krośnie. – By zachować bioróżnorodność lasu, sadzimy też w niewielkich ilościach gatunki domieszkowe, mające walory biocenotyczne, pozwalające zachować różnorodność biologiczną lasu.

Teren i sadzonki przygotowali pracownicy Nadleśnictwa Kolbuszowa. W akcji wzięło udział ponad 150 osób a byli wśród nich m.in. parlamentarzyści: Zdzisław Pupa, senator, i Zbigniew Chmielowiec, poseł na Sejm RP, starosta Kolbuszowski Józef Kardyś, łowczy okręgowy PZŁ w Rzeszowie Marcin Hendzel, działacze społeczni, strażacy, muzealnicy, policjanci, prawnicy, harcerze, młodzież i dzieci. W sadzeniu brali też udział sygnaliści zespołu „Echo Karpat”.

 

Tekst: Edward Marszałek

Zdjęcia: Dariusz Tabisz


„Zmiany klimatu a gospodarka leśna” tematem konferencji

Zarząd Oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa w Krośnie (SITLiD) i Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie były organizatorami konferencji naukowo-technicznej pod hasłem „Zmiany klimatu, a gospodarka leśna”. Odbyła się ona w czwartek 8 lutego w sali konferencyjnej hotelu Venus w Moderówce. Podczas wystąpień wybrzmiały tematy dotyczące zmian klimatycznych, wyzwań dla współczesnej gospodarki leśnej i kwestie konsekwencji „Zielonego ładu”, jakie wynikają z tego dla Lasów Państwowych.

Spotkanie otworzył Bartłomiej Peret, nadleśniczy Nadleśnictwa Kolbuszowa i przewodniczący ZO SITLiD w Krośnie, informując  o celach konferencji

- Obserwujemy od dłuższego czasu zmiany w klimacie, ale też ich wpływy na las; występują dłuższe okresy deszczowe lub dłuższe okresy suszy, na które mocno reagują drzewostany. Dlatego rozmawiamy o problemach znacznego występowania jemioły, reakcji gatunków obcych na zachodzące zmiany klimatu, przybliżamy zagadnienia dotyczące zielonego ładu w kontekście wyzwań w ochronie lasu, jak również o wykorzystaniu nowych technologii geoinformatycznych do oceny stanu lasu - powiedział Bartłomiej Peret.

Z kolei Janusz Starzak, p.o. dyrektora RDLP w Krośnie, witając przybyłych zaznaczył, że jeszcze do niedawna zagrożeń trwałości lasów w regionie było niewiele, a jeśli występowały to jedynie lokalnie.

- Na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia zaczęły pojawiać się oznaki czekających nas zmian klimatycznych; okresowe susze, wahania poziomu wód gruntowych, które zaczęły wpływać negatywnie na kondycję naszych lasów; pojawiły dotkliwe straty i szkody - stwierdził Janusz Starzak.
Pierwsze klęskowe historie dotyczyły świerczyn, ale działania leśników pozwoliły odwrócić skutki rozpadu tych drzewostanów. Od niedawna podobne zagrożenia dotyczą sosny, którą nęka kornik ostrozębny, a w ostatnim czasie także jemioła zagrażająca starym sosnom i jodłom.
Dyrektor Starzak d
odał też, że kolejnym wyzwaniem, z którym muszą się zmierzyć Lasy Państwowe są wyłączenia, bądź ograniczenia gospodarki leśnej które na terenie RDLP w Krośnie w tym roku objęły już obszar 18 tys. ha.
- Oznacza to 86 tysięcy metrów sześciennych mniej drewna w sprzedaży, co będzie się wiązało z mniejszymi przychodami i ograniczeniem kosztów. W związku z tym na pewno z niektórych inwestycji będziemy musieli zrezygnować. Oprócz skutków dla naszej gospodarki, ograniczenia w znaczny sposób odczuły już zakłady usług leśnych, lokalne społeczności. Ludzie z dnia na dzień zostali pozbawieni pracy, którą wykonywali. Problem ten udało się nam zażegnać już w większości nadleśnictw - powiedział dyrektor RDLP w Krośnie, odnosząc się do głośnej ostatnio kwestii wyłączenia lasów spod gospodarowania.

Przed częścią referatową odbyło się jeszcze wręczenie honorowych odznak SITLiD.  Srebrną Odznakę Honorową NOT Zarząd Główny Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej przyznał Dawidowi Gołębiowskiemu i Michałowi Szczerbickiemu. Złotą Odznakę Honorową SITLiD otrzymali Mariusz Kobylarz i Mariusz Mazurek, a Srebrną Odznakę Honorową - Jerzy Blajer, Tomasz Pasławski, Janusz Sobuś, Filip Stelmach i Maria Stelmach.

 

Na część referatową konferencji składało się dziewięć wystąpień zarówno naukowców, jak i praktyków leśnych.

Prof. dr hab. Jarosław Socha, kierownik Katedry Zarządzania Zasobami Leśnymi Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie mówił o obecnych i przewidywanych zagrożeniach dla trwałości lasu. Zdaniem naukowca, największy wpływ na ekosystemy leśne mają obecnie: wzrost średniej temperatury powietrza, a efekcie wydłużenie okresu wegetacyjnego, wzrost stężenia dwutlenku węgla oraz depozycja atmosferyczna azotu.
- Te czynniki sprawiają, że drzewa rosną szybciej. Żeby sobie uzmysłowić skalę tego przyśpieszenia powiem, że w średnich warunkach siedliskowych w Polsce drzewostany sosnowe są obecnie o 8 metrów wyższe niż 100 lat temu. Jeżeli drzewa rosną szybciej, to albo szybciej osiągają wymiary, które kwalifikują je do wycięcia, albo szybciej zamierają. Drzewa zawsze wiążą dwutlenek węgla, natomiast problem emisji tego gazu zaczyna się, jeżeli występuje przewaga zamierania drzew nad ich przyrostem. Wówczas bilans jest ujemny, czyli las więcej emituje dwutlenku węgla, niż pochłania - tłumaczył prof. dr hab. Jarosław Socha.
Zgodził się, że trzeba spełniać oczekiwania społeczne co do ochrony różnorodności biologicznej, potrzeby tworzenia nowych rezerwatów, ale trzeba to robić w sposób bardzo przemyślany i korzystając z wiedzy naukowej.
- Dużym problemem jest to, że znaczna część społeczeństwa oczekuje, że po wyłączeniu lasy będą wyglądały tak, jak wyglądają obecnie. A obecny wygląd to jest w dużej części efekt pewnego sposobu gospodarowania. Odejście od tego sprawi, że lasy będą mniej zasobne, będzie w nich więcej martwych drzew, będą się pojawiały wielkoskalowe rozpady – tłumaczył prof. Socha.

Wiele nowych wątków wprowadziła prezentacja prof. dra hab. Marcina Pietrzykowskiego, dziekana Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, który omawiał temat: „Nowe wyzwania i potrzeby społeczne względem usług świadczonych przez ekosystemy leśne”.
Kolejny z prelegentów prof. dr hab. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki, przewodniczący Komitetu Nauk Leśnych Polskiej Akademii Nauk i wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Leśnego poruszył temat zielonego ładu i jego konsekwencji dla gospodarki leśnej. „Zielony ład” to strategia unijna zakładająca większy nacisk na zachowanie bioróżnorodności, zwiększenie pochłaniania dwutlenku węgla i akumulacji węgla, między innymi w lasach.
- To szlachetne zadanie na pewno warte poparcia, niemniej jednak niektóre regulacje formalne wprowadzone przez Unię Europejską są błędne z punktu widzenia gospodarki leśnej. Trzeba ją prowadzić bardzo rozważnie jako formę ochrony przyrody, jako formę gospodarowania zasobem przyrodniczym - stwierdził prof. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki. – Niestety, został stworzony paradygmat, że ochrona ścisła jest panaceum na wszelkie bolączki. To błędny sposób widzenia rzeczywistości. Warto podkreślić, że w Europie, w świecie nie tworzy się nowych parków narodowych. Parki narodowe, szlachetna, dziewiętnastowieczna idea, już się przeżyła. Jest to bardzo drogi sposób ochrony przyrody. Są obecnie lepsze i efektywniejsze. Nie apeluję o likwidację parków narodowych, ale o nietworzenie nieskończonej liczby, bo tak ktoś chce, bez podstaw naukowych - zaznaczył naukowiec, wskazując na ekonomiczną stronę tej sprawy. Według szacunków niemieckiego instytutu federalnego w Europie średnio o 30 procent zmniejszy się podaż drewna. W Polsce będzie to 33-40 procent, czyli o 12-16 mln metrów sześciennych mniej drewna. To oznacza, że ceny drewna wzrosną a jeśli zostaną zaimplementowane wszystkie strategie, zwiększy się też deficyt tego surowca, który obecnie wynosi 20 procent. Do tego dojdzie upadek małych i średnich firm zajmujących się przerobem drewna. Szacuje się też zmniejszenie zatrudnienia nawet o 200 tysięcy osób w całym łańcuchu leśno-drzewnym – wyliczał prof. Zawiła-Niedźwiecki.

Bardzo ciekawe były również kolejne prelekcje.
 Dr hab. Roman Wójcik, profesor SGGW w Warszawie zaprezentował wyniki swych badań w referacie „Jemioła - wyzwanie czy konieczność w dobie zachodzących zmian”, wskazując na przyczyny i sposoby przeciwdziałania inwazji tego gatunku pasożyta. Podobne w swej wymowie zagadnienia  były tematem wystąpienia  dra hab. inż. Piotra Bilańskiego, prof. UR w Krakowie, który omawiał temat; „Jak zmiany klimatyczne wpłynęły na występowanie i aktywność gatunków inwazyjnych”.

 

Nowoczesne metody monitoringu zjawisk przyrody przedstawił dr hab. inż. Piotr Wężyk, prof. UR w Krakowie w prezentacji  „Monitorowanie przemian 4-D zachodzących w drzewostanach z wykorzystaniem technologii geoinformatycznych”.

Bardzo praktyczny wymiar miały referaty „Ocena stanu hydrologicznego i konsekwencje w lasach Podkarpacia”, który przedstawił Bogumił Dąbek, dyrektor oddziału BULiGL w Przemyślu, oraz „Wybrane choroby i szkodniki lasów Podkarpacia w dobie zmian klimatycznych”, który wygłosił Jarosław Plata – kierownik Zakładu Ochrony Lasu  w Krakowie;

Jako ostatni wystąpił przedstawiciel RDLP w Krośnie,  Kamil Grałek, naczelnik Wydziału Ochrony Ekosystemów, który omówił „Bieżące problemy w lasach na terenie  RDLP w Krośnie wynikające ze zmian warunków klimatycznych”.

Dyskusję na tematy zaprezentowane poprowadził dr Bartłomiej Peret.

Efektem końcowym konferencji, będą wnioski, które po zredagowaniu przez komisję wniosków i uchwał zostaną przestawione władzom zwierzchnim.

 

W drugim dniu konferencji, w piątek, odbyła się druga część konferencji na terenie Nadleśnictwa Kołaczyce (leśnictwo Odrzykoń). Uczestnicy poznali przykłady porażenia jodeł przez jemiołę, na którymi odbyła się mocna dyskusja. Zobaczyli też powierzchnię użytą w geomatyce, omawiano zaburzenia hydrologiczne i tematykę skaningu w praktyce, zapoznali się z przykładami udostępniania lasów dla potrzeb społecznych. Odwiedzono też rezerwat przyrody „Prządki”.

 

                                                                Tekst i zdjęcia: Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

 


POLICZ SIĘ Z CUKRZYCĄ.

To już czwarta edycja Kolbuszowskiego Biegu „Policz się z cukrzycą” organizowanego w ramach Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Już 27 stycznia 2024 r. o godz. 12:00 na ścieżce dydaktycznej Białkówka w Nowej Wsi będzie można wziąć udział w 4 Kolbuszowskim Biegu „Policz się z cukrzycą”.

Akcja ma na celu promocję zdrowego i aktywnego trybu życia oraz zwrócenie uwagi na problem cywilizacyjny, jakim jest cukrzyca. Bieg jest w pełni charytatywny, co znaczy, że za wszystkie zebrane środki z pakietów startowych są kupowane pompy insulinowe dla kobiet w ciąży.

W imieniu organizatorów zapraszamy do udziału w wydarzeniu!

 

                            Tekst: Kinga Mazur


W SERCU PUSZCZY

”Na północnych krańcach dzisiejszego województwa podkarpackiego, w widłach Wisły i Sanu, rozciągały się niegdyś pełne osobliwości tereny prastarej Puszczy Sandomierskiej.” Tak rozpoczyna się przygoda po ziemi mielecko-kolbuszowskiej, w jaką możemy się zagłębić na kartach nowego albumu „W sercu puszczy”.

Już 15 stycznia 2024 r. o godz. 13:00 w dworku Hupki w Niwiskach odbędzie się spotkanie autorskie i promocja albumu. Spotkaniu będzie towarzyszył koncert uczniów i nauczycieli Szkoły Muzycznej I stopnia w Niwiskach.

W imieniu organizatorów zapraszamy na spotkanie.

 

 

Tekst: Kinga Mazur


POSADŹ DRZEWO Z PREZYDENTEM RP I LEŚNIKAMI

Piąta edycja akcji #sadziMY odbędzie się 2 i 3 października. Na wielkie narodowe sadzenie drzew w roku poprzedzającym stulecie istnienia Lasów Państwowych leśnicy przygotowali milion sadzonek. Będzie je można otrzymać we wszystkich nadleśnictwach w Polsce.

Polskie lasy są w świetnej kondycji. U progu jubileuszu setnej rocznicy powstania, Lasy Państwowe konsekwentnie kontynuują działania na rzecz zwiększania lesistości kraju, która obecnie wynosi 29,6 proc. Oznacza to, że lasy zajmują niemal trzecią część Polski.  

Na początku października leśnicy ponownie zapraszają Polaków do ogólnopolskiego sadzenia drzew.

Punkt kulminacyjny akcji #sadziMY będzie miał miejsce we wtorek 3 października na terenie Nadleśnictwa Suchedniów (RDLP w Radomiu). Tam drzewa będzie sadziła para prezydencka. Prezydent Andrzej Duda i jego żona Agata Kornhauser-Duda nie tylko patronują przedsięwzięciu od jego pierwszej edycji, ale także sami, własnym przykładem, zachęcają do działania.

– Po raz piąty rusza akcja #sadziMY. Jak co roku bierzemy w niej udział i serdecznie do tego zachęcamy – mówi prezydent.

Każdy chętny może zgłosić się do najbliższego nadleśnictwa, by odebrać sadzonkę i zasadzić ją na własnym gruncie. W Polsce jest 429 nadleśnictw. Wszystkie razem przygotowały milion sadzonek różnych gatunków drzew i krzewów. Leśnicy będą je rozdawać w poniedziałek i wtorek 2 i 3 października między 9.00 a 15.00. Stoiska z sadzonkami będzie można też spotkać w centrach niektórych miast. Dokładne lokalizacje najlepiej sprawdzić na stronach internetowych nadleśnictw i regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych.

Jak podkreśla Józef Kubica, dyrektor generalny Lasów Państwowych: - Lasów nigdy nie jest za dużo. Sumiennie realizujemy założenia Krajowego Programu Zwiększania Lesistości, czyli tworzymy warunki do zwiększenia lesistości Polski do 33 proc. w 2050 r. Dążymy do tego, by Polska była jeszcze bardziej zielona. Dla dobra przyrody, dla komfortu życia Polaków, dla rozwoju naszej gospodarki.

 

Leśnicy będą rozdawać sadzonki nieodpłatnie. Po odbiór drzewek warto przyjść z własnym opakowaniem, które zabezpieczy korzenie drzew przed wysuszeniem. Drzewka można przechować przez kilka dni przed wysadzeniem, układając płasko na gruncie i przesypując korzenie wilgotnym piaskiem.


KOLBUSZOWSKIE LASY NA STARYCH ZDJĘCIACH Z 1944 ROKU

Udostępnione zostały w formie interaktywnej stare zdjęcia terenu kolbuszowszczyzny na publicznym Geoportalu. Dzięki temu można zobaczyć jak zmieniło się zagospodarowanie tego terenu na przestrzeni ostatnich 80 lat.

- Chcieliśmy pokazać historię lasów kolbuszowszczyzny na przestrzeni lat, zaczynając od II wojny światowej aż do dziś. Od tamtej pory wiele się zmieniło. Przede wszystkim lasy zwiększyły obszarowo swój zasięg  - uzasadnia Bartłomiej Peret, nadleśniczy Nadleśnictwa Kolbuszowa. 

Źródłem prezentowanych danych historycznych są zdjęcia lotnicze pozyskane przez Nadleśnictwo Kolbuszowa. Zdjęcia zostały wykonane przez Luftwaffe - siły powietrzne III Rzeszy w 1944 roku. Następnie zdjęcia te zostały przetworzone do postaci ortofotomapy i opublikowane w formie interaktywnej mapy w Geoportalu Krajowym. Jest to kontynuacja projektu zapoczątkowanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krośnie na zlecenie której początkiem 2023 roku powstał portal „Historia podkarpackich lasów na zdjęciach lotniczych z 1944 roku”. 

Zachęcamy do odwiedzenia strony i prześledzenia historii naszego regionu: https://geoportal-krajowy.pl/historia-podkarpackich-lasow/

 

 

Tekst: Natalia Batory

Zdjęcie pochodzi ze strony:https://geoportal-krajowy.pl/historia-podkarpackich-lasow

JAKĄ HISTORIĘ MAJĄ PODKARPACKIE LASY?

Historię podkarpackich lasów z czasów II wojny światowej ukazują zdjęcia lotnicze z 1944 r., w których posiadaniu jest RDLP w Krośnie. Zdjęcia, zrobione wówczas przez Luftwaffe, stały się przyczynkiem do stworzenia portalu, gdzie można porównać jak wyglądał teren Podkarpacia w 1944 r. ze stanem obecnym.

Z uwagi na duże zainteresowanie społeczne pod koniec kwietnia w RDLP w Krośnie odbyła się konferencja prasowa poświęcona udostępnionemu portalowi „Historia podkarpackich lasów na zdjęciach lotniczych z 1944 roku”.

Podczas konferencji porównano  stan lasów podkarpackich sprzed 80 lat z obecnym obrazem lotniczym tych terenów. To pierwszy taki projekt na terenie kraju, a z jego efektem można się zapoznać pod adresem: https://geoportal-krajowy.pl/historia-podkarpackich-lasow/

Jak podaje RDLP w Krośnie, podczas konferencji dr Wojciech Krukar - specjalista ds. historii Podkarpacia i toponomastyki zaprezentował swoje analizy i wnioski na temat archiwalnych zdjęć lotniczych, omówił kontekst historyczny, demograficzny i geograficzny związany z fotografiami.

Porównanie terenów leśnych to nie lada gratka nie tylko dla historyków, ale również dla osób, które interesują się swoim regionem, lasami i tym, jak zmienia się nasza przyroda.

 

Kinga Mazur


„ĆWIERĆWIECZE LEŚNEJ KAPLICZKI”

Corocznie na początku września, w okolicy święta Matki Boskiej Siewnej w świerczowskim lesie rozbrzmiewają intencje pomyślnych siewów. Tak jak rolnicy proszą o pomyślne plony, tak i leśnicy ślą swoje prośby o udany wysiew nasion drzew.

Od ćwierćwiecza początkiem września w szkółce leśnej w Świerczowie rozbrzmiewa modlitwa o dobre plony i udany wysiew nasion drzew. To właśnie w tym okresie spotykamy się wspólnie z okolicznymi mieszkańcami, przedstawicielami miejscowych władz, by wziąć udział w mszy świętej w intencji udanych plonów.

To nasza coroczna tradycja, którą zapoczątkowało przekazanie i poświęcenie dla nadleśnictwa obrazu Matki Bożej Leśnej dwadzieścia pięć lat temu. Jak przypomniał  ówczesny nadleśniczy Pan Kazimierz Kriger „Stąd zrodził się pomysł wybudowania drewnianej kapliczki, która jest miejscem corocznych spotkań podczas polowej mszy św.. Nieprzypadkowy był projekt kapliczki, materiał, a także miejsce wybudowania takiego miejsca, gdzie będziemy mogli się wspólnie spotykać z intencją udanych plonów”. Tradycja, niezmiennie od 25 lat trwa po dziś dzień.

 

 

Tekst: Kinga Mazur

Zdjęcia: Dariusz Tabisz


RAZEM PO RAZ ÓSMY

Za nami ósma edycja Zielonego Punktu Kontrolnego. W minioną niedzielę 3 września br., na terenie ścieżki dydaktycznej „Białkówka” odbyła się kolejna edycja imprezy na orientację w ramach Zielonego Punktu Kontrolnego.

Pomimo deszczowej aury w minioną niedzielę w lesie, w okolicy Nowej Wsi zgromadziło się całkiem sporo osób, które jak co roku z mapą wyruszyły na poszukiwania punktów kontrolnych. W tym roku nowością były punkty w postaci wiszących lampionów, które były miłym zaskoczeniem dla uczestników i nieco pomieszały układ tras. Jak co roku były ich trzy: rodzinna, sportowa i rowerowa. Dodatkowym utrudnieniem dla sportowców i kolarzy był limit czasowy, w którym trzeba było się zmieścić.

Spośród dziewięciu zawodników trasy rowerowej trzecie miejsce zajęły ex aequo Zosia i Ania Tomczyk, którym udało się odwiedzić 4 punkty kontrolne. Drugie miejsce wywalczył Wiesław Bać z wynikiem 7 punktów. Najlepszym zawodnikiem okazał się Andrzej Jaklik, który dojechał do 8 punktów i wrócił we właściwym czasie. W kategorii sportowej najszybszym biegaczem, po raz kolejny został Michał Kruk zdobywając 32 punkty. Drugie miejsce na podium zajęła Patrycja Kiełb, a trzecie Józef Klimasz. Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, a wszystkim bez wyjątku dziękujemy za udział i wspólną zabawę.

Szczególne podziękowania należą się współorganizatorowi wydarzenia InO. Maniak, który dba o Naszą trasę i co roku zmienia jej przebieg. Do zobaczenia za rok!

 

Tekst: Mateusz Maciąg

Zdjęcia: Dariusz Tabisz


OSZCZĘDZAJ - ZABIERZ ŚMIECI

Lato może nas nie rozpieszcza zbyt wysokimi temperaturami, ale w lesie i tak mamy gorący okres urlopowy, w którym ze świeżego, leśnego powietrza korzysta rzesza turystów, chętnie odwiedzających leśne ostępy. I to bardzo dobrze!

Nadleśnictwo przygotowało dla osób, które korzystają z wypoczynku na łonie natury pięć ścieżek dydaktycznych, miejsca gdzie można odpocząć, bezpiecznie zapalić ognisko i zostawić samochód przed wybraniem się na leśną wyprawę. We wszystkich tych miejscach znajduje się infrastruktura turystyczna, ale czy jest ona wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem? Okazuje się, że niekoniecznie.

Coraz większy problem pojawia się w miejscach zatrzymania, gdzie znajdują się kosze na odpady, wykorzystywane nie tylko do wyrzucania drobnych śmieci, ale również powiedzmy sobie otwarcie do wyrzucania odpadów z gospodarstw domowych w postaci całych worków. Z tym problemem boryka się nasza Straż Leśna, która na bieżąco patroluje lasy, dbając o bezpieczeństwo, a także porządek. W ostatnich dniach również był przypadek pozostawienia śmieci w lesie, lecz tym razem udało się ustalić sprawcę tego zachowania, który okazał się mieszkańcem pobliskiej miejscowości. Mężczyzna przyznał się do wyrzucenia śmieci i przyjął mandat w wysokości 500 zł.

Dbajmy o czysty las, aby móc korzystać w pełni z jego dobrodziejstw. Śmieci pozostawione w lesie są zagrożeniem dla zwierząt, powodują skażenia wód, czy gleby. Zabierzmy śmieci ze sobą, a te, które można poddać recyklingowi – wrzućmy do worka na odpady segregowane. Oszczędzimy w ten sposób  planetę, ale i pieniądze, które zamiast na wywożenie śmieci z lasów można byłoby przeznaczyć na przykład na tworzenie nowej infrastruktury.

Tekst: Kinga Mazur

Grafika: Lasy Państwowe


W ŚWIECIE DRZEW I DREWNA

W tym roku właśnie w lipcu przypada pierwsza rocznica otwarcia osady leśnej w Parku Etnograficznym Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Osoby, które odwiedziły skansen w minioną niedzielę 23 lipca przeniosły się w przeszłość, gdzie rządziło drewno i inne dary z lasu.

W erze szkła, aluminium i krzemu można by odnieść wrażenie, że drewno jest passé. Jednak nigdzie nie przekonamy się o mylności tego stwierdzenia tak jak na terenie Parku Etnograficznego Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, gdzie drewno zdecydowanie gra pierwsze skrzypce. A nawiązując do skrzypiec, szacuje się, że drewno posiada około 30 tysięcy zastosowań – w tym właśnie jest wykorzystywane do produkcji m. in. instrumentów muzycznych, ale również mebli, papieru, czy zabawek, które 23 lipca czekały na rzeszę około dwóch i pół tysiąca turystów na naszych stoiskach edukacyjnych organizowanych wspólnie z Nadleśnictwami Mielec i Tuszyma, a także Zarządem Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego w Rzeszowie.

W tym dniu otwarte były także obiekty w leśnej zagrodzie takie jak Leśniczówka z Zerwanki, jedyna taka w Polsce wyłuszczarnia szyszek z Dąbrówek, suszarnia runa leśnego z Pateraków i stajnia z Przecławia. Przenieśliśmy się w przeszłość nie tylko dzięki możliwości zwiedzania tych obiektów, a warto zaznaczyć, że niektóre z nich pochodzą z lat 30. XIX w., ale również dzięki możliwości poznania zapomnianych technik - zbioru żywicy z drzewa podczas organizowanego pokazu żywicowania, czy cięcia drewna na traku napędzanym silnikiem spalinowym.

W leśnictwie już od dawna zajmowano się nie tylko pozyskiwaniem drewna, ale również jego odnowieniem. Nie sztuką jest wyciąć las i wykorzystać drewno tu i teraz. Cała sztuka polega na tym, żeby zachować ciągłość trwania lasu, żeby podtrzymać cykl życia lasu z pokolenia na pokolenie. Cały cykl zaczyna się już od zbioru najlepszej jakości nasion z wyselekcjonowanych drzew. Kilka lat pielęgnacji młodych drzew w szkółce leśnej procentuje na przyszłość, bo drewno wyhodowanych w ten sposób drzew jest świetnej jakości i można je wykorzystać do produkcji różnych przedmiotów dla nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Wraz z leśnikami atrakcje przygotowali myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego, którzy zorganizowali cieszące się ogromną popularnością pokazy kynologiczne, łucznicze oraz niezwykle realistyczny pokaz wabienia zwierzyny leśnej. Sporą grupę odbiorców zebrał wokół siebie również pokaz sygnałów myśliwskich, który wieńczył całe wydarzenie.

Powracamy do korzeni, powracamy do natury i korzystania z wszystkich darów lasu w postaci owoców, ziół, grzybów, ale też drewna, które jest w pełni naturalnym, odnawialnym surowcem do wszechstronnego wykorzystania.

Tekst: Kinga Mazur

Zdjęcia: Mateusz Maciąg

 

 


Jubileuszowy turniej – kolejna wygrana

W sobotę 22 kwietnia 2023 r. został rozegrany jubileuszowy XX Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Przewodniczącego Zarządu Okręgowego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa w Krośnie pod honorowym patronatem Dyrektora RDLP w Krośnie.

Już od dwudziestu lat leśnicy z Podkarpacia spotykają się raz w roku, żeby wspólnie zadbać o swoją kondycję, aktywnie uczestnicząc w amatorskim turnieju siatkówki. Do tegorocznych rozgrywek zgłosiło się 19 drużyn, w tym Nadleśnictwo Kolbuszowa.

Po zarejestrowaniu wszystkich drużyn, przyszedł czas na losowanie grup i oficjalne otwarcie turnieju. Mistrzostwa, jako gospodarz, otworzył w imieniu Dyrektora RDLP w Krośnie - Janusz Magusiak życząc jednocześnie wszystkim zawodnikom udanej rywalizacji, zaciekłych pojedynków w przyjaznej koleżeńskiej atmosferze, każdej drużynie zwycięstwa na miarę własnych oczekiwań, a gościom i kibicom dobrej zabawy oraz emocjonującego widowiska. W wyniku rozstrzygnięć grupowych do fazy pucharowej awansowała najlepsza drużyna z każdej grupy, a do najlepszej czwórki mistrzostw awansowały drużyny z nadleśnictw Kolbuszowa, Bircza, Lesko i Oleszyce, z którymi kolbuszowscy leśnicy spotkali się w finale. Finałowa rozgrywka była zacięta i bardzo wyrównana, jednak i tym razem, po raz kolejny udało się obronić mistrzowski tytuł leśnikom z miasta nad Nilem.

Każda drużyna, która wzięła udział otrzymała pamiątkowy puchar, a podium nagrodzono dodatkowo medalami. Wzorem lat ubiegłych przyznano również nagrody indywidualne w tym dwie przypadły również Kolbuszowej. Jako, że zmagania odbywały się już po raz dwudziesty, statuetkami wyróżniono również tzw. „Dinozaurów” turnieju, czyli zawodników, którzy grali we wszystkich dotychczasowych turniejach. Oczywiście nie możemy zapomnieć o kibicach obecnych na trybunach, którzy podczas turnieju gorąco dopingowali swoje drużyny stwarzając niesamowitą atmosferę.

XX Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Przewodniczącego ZO SITLiD w Krośnie rozgrywany w Krośnie dobiegł końca i już czekamy na kolejny.

 

Tekst: Kinga Mazur

Zdjęcia: Dariusz Tabisz


„Las o świcie”

Lubicie obserwować las? Weźcie udział w konkursie! Przed nami jubileuszowa, XX edycja Konkursu Plastycznego organizowana przez Nadleśnictwo Kolbuszowa oraz Starostwo Powiatowe w Kolbuszowej.

Tegoroczna tematyka - „Las o świcie” ma pobudzić młodych artystów do zwrócenia uwagi na zmienność lasu nie tylko w zależności od pory roku, ale również pory dnia.

Celem konkursu jest popularyzacja wiedzy o otaczającym nas środowisku, rozwijanie zainteresowań artystycznych wśród dzieci i młodzieży, a także kształtowanie świadomości przyrodniczej. Konkurs kierowany jest do dzieci ze szkół podstawowych klas 4-6.

Nadleśnictwo Kolbuszowa gorąco zachęca uczniów do udziału w konkursie. Przygotowane przez uczniów prace, wraz niezbędnymi załącznikami, zgodnie z regulaminem konkursu, należy przekazać do 5 maja 2023 r. do Nadleśnictwa Kolbuszowa (Świerczów 138, 36-100 Kolbuszowa), gdzie mieści się Główna Komisja Konkursowa. 

Więcej informacji można uzyskać w regulaminie konkursu oraz pod numerem telefonu 17 581 21 31.


„Podziwiam, nie niszczę”

Nastała wiosna, a wraz z nią wszystko budzi się do życia. Zaczyna się już okres porannych śpiewów ptaków, a w lesie runo coraz bardziej zielenieje. Kwitną już pierwsze, wiosenne kwiaty, będące zwiastunem wiosny. Wśród nich jest też czosnek niedźwiedzi, który teraz ma aromatyczne, intensywnie pachnące liście.

Czosnek niedźwiedzi to niezwykle ciekawa roślina, ceniona pod względem kulinarnym, ale także ze względu na swój atrakcyjny wygląd, ponieważ potrafi tworzyć piękne, zielone kobierce, które w okresie późnowiosennym rozkwitają białym kwieciem. Trzeba jednak pamiętać, że czosnek występujący dziko w lesie jest objęty ochroną gatunkową i nie wolno go zrywać, niszczyć stanowisk, ani wyrywać całych roślin z ziemi, mimo że miejscami może występować łanowo.

Jeśli chcemy cieszyć się jego walorami smakowymi warto zaopatrzyć się w sadzonki tych roślin i zasadzić sobie w przydomowym ogródku. Będzie cieszył nie tylko podniebienie, ale i nasze oko.

 

                                    Tekst: Kinga Mazur

                                     Fot.: Daniel Kiwak


„Przemiana pokoleń – taka kolej rzeczy”

Starsze pokolenie ustępuje młodszemu. Tak jest w życiu i przyjmujemy taką kolej rzeczy. Tak samo jest w lesie – cykl życia lasu jest jasno określony. Sadzimy młode drzewka, pielęgnujemy, a kiedy urosną – wycinamy i wykorzystujemy surowiec.

Często dostaje pytania „dlaczego wycinacie las”? Tutaj warto się zatrzymać i wyjaśnić pojęcie wycinki, która rozumiana jest jako trwałe wycięcie lasu na danym gruncie. W polskich lasach bez względu na własność nie prowadzi się wycinki lasu, tylko prace w ramach planowanej przemiany pokoleń. Na tym polega cykl życia lasu, który ma trwać nieprzerwanie i zachować w każdym fragmencie ciągłość jego istnienia. Ma on być zróżnicowany wiekowo, wysokościowo i gatunkowo, tak aby nasze dzieci i kolejne pokolenia mogły korzystać z w pełni naturalnego surowca, jakim jest drewno.

Na początku wykorzystuje się obsiew naturalny lasów, który uzupełniany jest sadzeniem sztucznym. Co roku w szkółce leśnej w Świerczowie produkujemy 2 miliony młodych sadzonek drzew i krzewów, które później trafiają do lasu. Kiedy te młode drzewa urosną – znów zostaną wycięte i na to miejsce wsadzone nowe, a drewno zostanie wykorzystane.

Na co przeznaczane jest tyle drewna? Rozejrzyj się dookoła, mnóstwo przedmiotów codziennego użytku jest właśnie z drewna – elementy konstrukcyjne domów, meble, papier i  opał. Szacuje się, że drewno ma około 30 tysięcy zastosowań, więc to, na co zostanie drewno przeznaczone, do czego wykorzystane, zależy tylko od wyobraźni odbiorców i wytwórców drewnianych przedmiotów.

 

                                    Tekst: Kinga Mazur

                                    Fot.: Dariusz Tabisz


„Wiosenne porządki przyczyną pożaru?”

Wiosna obudziła się z zimowego snu. Teraz, kiedy słońce jest coraz wyżej na niebie, a my w końcu zaczynamy łapać jego promienie podczas leśnych spacerów, zabieramy się też za wiosenne porządki w ogródkach.

Grabienie trawników, odkrywanie krzewów z zimowych osłon i obcinanie zeszłorocznych traw to dla nas wiosenna codzienność. Pamiętajmy jednak, aby robić to mądrze i w natłoku spraw nie zapominać o zasadach zdrowego rozsądku. Dla własnego bezpieczeństwa oraz zdrowia, nie wypalajmy zatem traw i łąk. Szkodzimy w ten sposób sobie i wielu drobnym organizmom, które kryją się w nich przed drapieżnikami, nieświadome zagrożenia jakie niesie za sobą ogień.

Przygrzewające słońce oraz powiewający wiatr bardzo szybko wysuszają roślinność. Właśnie teraz jest okres największego ryzyka zaprószenia ognia, kiedy ze względu na to, że temperatury nie są jeszcze tak wysokie, nie podejrzewamy, że moglibyśmy wywołać pożar. Ogień to żywioł, który rozprzestrzenia się błyskawicznie, a wiosenny wiatr tylko podsyca płomienie. Chrońmy wspólnie nasz las, tak aby móc cieszyć się jego płodami.

 

Kinga Mazur


Wywiad z Małgorzatą Golińską Głównym Konserwatorem Przyrody

Zapraszamy do obejrzenia ciekawego wywiadu o Lasach Państwowych z Panią Małgorzatą Golińską - Głównym Konserwatorem Przyrody.

 


Porównaj las na fotografiach

Pamięć ludzka bywa dobra, ale krótka. Być może dlatego środowiskom pseudoekologicznym tak łatwo snuć opowieści o tym, że las, jaki widzimy dzisiaj, był taki od zawsze i jest „nieskażony” działalnością ludzką od tysięcy lat. Rozpowszechniana przez aktywistów narracja, jakoby Nadleśnictwo Bircza prowadziło gospodarkę rabunkową na terenie „pradawnej Puszczy Karpackiej”, traci merytoryczne podstawy, gdy porównamy ze sobą zdjęcia z 1944 roku z obecnymi.

Ale po kolei. Stan lasów Nadleśnictwa Bircza jest ściśle związany z rozwojem osadnictwa, procesem kształtowania się struktury własnościowej gruntów i doskonaleniem sposobów ich gospodarczego wykorzystania. Początki osadnictwa na Pogórzu Przemyskim to epoka kamienna.

Około 6000 lat temu, z powodu upowszechnienia hodowli zwierząt i uprawy roślin, dla pozyskania powierzchni żyznych gleb rolnicy wypalali i wycinali lasy, prowadząc gospodarkę żarową. Polegało to na tym, że na wytrzebionych terenach zbierano tylko kilkakrotnie plony i przenoszono się na następne miejsce. 

Od XIII wieku zaczął się upowszechniać sposób gospodarki przemienno-odłogowej, dwu i trójpolowej. Lasy były traktowane jako rezerwa ziemi nadającej się pod uprawę. Powszechny był w nich wypas bydła i trzody chlewnej. Ten typ gospodarowania stosowany był m.in. na żyznych glebach progu karpackiego
i środkowego Wiaru.

Odmiennie postępowano we wsiach lokowanych na prawie wołoskim, gdzie podstawą egzystencji była hodowla bydła. Tam z lasami rozprawiano się definitywnie, gdyż dążono do uzyskania trwałych pastwisk.

Średniowiecze przyniosło postrzeganie lasu jako wrogiego ludziom pustkowia. Postęp nakazywał z nim walczyć. Wyspecjalizowali się w tym osadnicy leśni, którzy byli grupą ludzi profesjonalnie eksploatujących lasy będące w prywatnym władaniu. Byli to węglarze, maziarze, smolarze, potaśnicy, dziegciarze, producenci klepek, gontów itp.

W czasach gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej (XV – XVIII w.) nie dbano o stan lasów i traktowano je jako dodatek do gospodarstwa rolnego, który miał zaspokoić potrzeby dworu. Eksploatacja polegała na wybieraniu z lasu najdorodniejszych drzew. Nawet na smołę i węgiel drzewny używano doborowego surowca.

Na Pogórzu ogromne połacie lasów pochłaniało działające od XVI do XIX w. hutnictwo szkła. Huty budowano w istniejących już wsiach - Birczy, Rybotyczach, Łodzince lub na nowych miejscach w lesie, gdzie powstawały nowe osady np. Wola Korzeniecka.

W XIX w. ożywienie gospodarcze spowodowało wzrost popytu na drewno tartaczne. Tartaki wodne działały w Grąziowej, Huwnikach, Jureczkowej, Kwaszeninie, Leszczawie Dolnej, Rybotyczach, Trzciańcu i Wojtkówce. Hutnictwo zanikało w tym okresie, lecz pojawiły się inne zakłady przemysłowe - cegielnie, wapienniki i kolejna gałąź przemysłu - wydobycie ropy naftowej (Ropienka).

 W czasie zaborów, w związku z reformami gospodarczymi w Austrii, pod koniec wieku XVIII w Galicji zaczęto wprowadzać nowoczesne formy gospodarki leśnej. Dla lasów państwowych wprowadzono przepisy urządzeniowe – ustawy z 1792 r. zmienione i uzupełnione dekretami cesarskimi z 1812 r. i 1815 r. W 1901 r. rozpoczęto urządzanie lasów na podstawie nowej instrukcji urządzeniowej. Możliwości zbytu drewna z Galicji do połowy XIX w. były niewielkie, toteż nie było zainteresowania racjonalnym użytkowaniem lasów.

Zmianę przyniósł wzrost cen i zapotrzebowania na drewno spowodowane rozbudową sieci kolei żelaznych. Od tego momentu rozpoczęła się intensywna eksploatacja lasów, zwłaszcza wielkiej własności ziemskiej, dużych kompleksów obejmujących okolice Birczy i pasmo Chwaniowa. Lasy państwowe, zasadniczo dawne królewskie, a potem kameralne stanowiły: kompleks Turnicy między Rybotyczami a Arłamowem, wchodzące w skład Nadleśnictwa Dobromil oraz wielki kompleks leżący między Jamną Górną, Wojtkową, Kwaszeniną i Arłamowem, należący do Nadleśnictwa Michowa. Znaczne obszary ziemskie, wraz z dużymi kompleksami lasów między Korzeńcem, Cisową, Kopyśnem, Huwnikami, Rybotyczami, Trójcą i Łodzinką, należały do rodziny Tyszkowskich. Na przełomie XIX i XX w. zostały przekazane Akademii Umiejętności w Krakowie. Poszczególne majątki oddawane były w dzierżawę, a płynące dochody przeznaczano na rozwój nauki. Akademia władała majątkami do 1944 r.

W okresie międzywojennym trwały olbrzymie, wielkopowierzchniowe, niczym nieregulowane wyręby. W południowych województwach Polski miało to związek z uszkodzeniami mrozowymi podczas ciężkiej zimy 1928/1929 r. O grabieżach lasów w latach II wojny światowej lepiej nie wspominać.

Dla lepszego zobrazowania problematyki, dotyczącej rzekomej „pierwotności”  części drzewostanów Nadleśnictwa Bircza, prezentujemy unikalną fotografię wielkopowierzchniową, wykonaną przez lotnictwo niemieckie w 1944 roku, prezentującą ukształtowanie terenu oraz jego pokrycie roślinnością. Dla porównania, prezentujemy także fotografię lotniczą obrazującą ten sam teren w roku 2022.

Na fotografii z 1944 roku wzrok przyciąga przede wszystkim intensywna zabudowa mieszkalna wsi Jamna, Wojtkowa, Wojtkówka, Grąziowa oraz towarzyszące gospodarstwom domowym grunty, intensywnie zagospodarowane rolniczo (tereny przy zabudowaniach oznaczone na mapach kolorem jasnym, niemal białym). Setki hektarów upraw rolnych, towarzyszących domostwom tutejszych mieszkańców, służących zaspokajaniu podstawowych potrzeb żywieniowych ludzi i zwierząt hodowlanych. Dziś, po 80 latach, po niemal całkowitym wysiedleniu wymienionych wyżej miejscowości w ramach akcji „Wisła”, znakomita większość ówczesnych gruntów rolnych została przekształcona w tereny leśne. Na znacznej powierzchni drzewostany te mają obecnie skład gatunkowy zgodny z warunkami siedliskowymi.

Naszą, czyli przyrodników uwagę, o wiele bardziej jednak absorbuje sposób ówczesnego zagospodarowania drzewostanów. Na terenie leśnym położonym na południe od miejscowości Makowa, zdjęcie z okresu wojennego ukazuje fragmenty drzewostanu z wyraźnie zarysowanymi prostokątnymi oraz trójkątnymi powierzchniami leśnymi, o strukturze wizualnej odmiennej od pozostałej części drzewostanów. To tzw. pasy zrębowe, a zatem powierzchnie, na których prowadzono ówczesny wyrąb lasu.

Co ciekawe, powyższe powierzchnie były użytkowane systemem rębni prostych, z wykorzystaniem rębni zupełnych, polegających na całkowitym usunięciu drzewostanu z powierzchni gruntu albo z wykorzystaniem rębni częściowych (usunięcie znakomitej większości drzew w sposób schematyczny, o dużej intensywności). Dziś rębnie zupełne lub częściowe stosuje się niemal wyłącznie na nizinach, w drzewostanach o budowie jednopiętrowej i niewielkim zróżnicowaniu gatunkowym. Na terenie podgórskim i górskim, także w Nadleśnictwa Bicza, od lat gospodaruje się wyłącznie rębniami złożonymi, głównie rębnią stopniową udoskonaloną, gdzie cięcia w drzewostanie wykonuje się w sposób nieregularny, wręcz rozproszony, uzależniony w całości od potrzeb hodowlanych drzewostanu. Intensywność cięć w tym przypadku jest zdecydowanie niższa, niż ma to miejsce w rębniach prostych. Efektem takiego działania są drzewostany o złożonym składzie gatunkowym (wielogatunkowe) oraz wielogeneracyjne (o budowie zwartej, wielopiętrowej). Główną zaletą takiego lasu jest wysoka odporność na warunki pogodowe (porywiste wiatry i intensywne opady śniegu), zmniejszone ryzyko całkowitego rozpadu drzewostanu w przypadku wystąpienia czynnika chorobotwórczego (wielogatunkowy skład rozprasza ryzyko chorób) oraz wyjątkowe walory estetyczne.

Co prawda nie dysponujemy wiedzą, czy stan na fotografii z 1944 roku prezentuje legalny sposób gospodarowani  lasami, zgodny ze stanem ówczesnej wiedzy, czy może jest efektem gospodarki rabunkowej, prowadzonej przez okupantów, niemniej jednak czasowe wylesienie tego terenu w tamtym okresie jest faktem.

Czy zatem wykrzykiwane przez aktywistów hasła o rzekomej gospodarce rabunkowej, prowadzonej przez Nadleśnictwo Bircza obecnie, odzwierciedlają chociażby ułamek prawdy?

Czy gospodarka rabunkowa polega na zwiększaniu o kilkadziesiąt procent powierzchni lasów, w drodze zalesiania gruntów porolnych na terenie wyludnionych miejscowości?

Czy stosowanie rębni złożonych, udoskonalonych, mniej inwazyjnych niż rozwiązania sprzed lat i zgodnych z aktualnym stanem wiedzy, nosi znamiona rabunku?

Czy zarządzanie gruntami Skarbu Państwa w sposób zgodny z uregulowaniami prawnymi w tym zakresie, w oparciu o Plan Urządzenia Lasu, zatwierdzony przez Ministra Klimatu i Środowiska, można nazwać rabunkiem?

I wreszcie: czy tereny leśne, na których 80 lat temu drzewostan był w całości usuwany z powierzchni gruntu, można nazywać „pierwotną” czy też „reliktową Puszczą Karpacką”?

Fotografia przedstawiająca stan obecny, który tak zachwyca środowiska proekologiczne i wszystkich zainteresowanych tym terenem, jest efektem pracy kilku pokoleń leśników i robotników leśnych, którym przyświeca przede wszystkim idea zachowania trwałości lasu dla przyszłych pokoleń oraz jego wzorowego stanu zdrowotnego.

A zatem, drogi Czytelniku, zerknij przez chwilę na obie fotografie, porównaj zachodzące na przestrzeni lat zmiany w pokryciu terenu lasami i sam wyciągnij wnioski na temat poprawności i skuteczności funkcjonowania Nadleśnictwa Bircza. Wszak informacja prawdziwa to informacja podparta argumentami merytorycznymi i dowodami, a nie tylko chaotycznym wykrzykiwaniem nieprawdy, manipulowaniem faktami i przysłowiowym „graniem na emocjach”.

 

Tekst: Katarzyna Dec, Damian Kwiatkowski (Nadleśnictwo Bircza)

 


„Sportowa Natura” - odsłona 2023

7 marca wystartowała kolejna edycja konkursu „Sportowa Natura”. Lasy Państwowe łącza siły z klubami sportowymi i wspólnie zachęcają do aktywnego spędzania czasu na łonie natury. Najciekawsze pomysły będą nagrodzone kwotą do 10 tys. zł.

 

Konkurs „Sportowa Natura” to doskonała okazja, by odkryć na nowo okoliczne kompleksy leśne, doceniając ich liczne walory. Nie od dziś wiadomo, że las to wymarzona przestrzeń do uprawiania sportu i aktywnego odpoczynku. A w lasy pokrywają niemal 1/3 powierzchni, większość z nich to lasy publiczne, dostępne dla każdego, co w innych krajach nie jest to wcale oczywiste. Warto skorzystać z możliwości, jakie stwarzają i pamiętać, że z każdego miejsca Polski można dotrzeć do lasu w mniej niż godzinę!

Realizując zadania wynikające ze społecznej funkcji lasu i udostępniania społeczeństwu tych terenów, Lasy Państwowe zdecydowały się na kontynuowanie programu także w 2023 roku. Jak podkreśla Józef Kubica, dyrektor generalny Lasów Państwowych: Poprzednia edycja konkursu okazała się wielkim sukcesem. Aktywizowaliśmy społeczności lokalne, seniorów, dzieci, młodzież, promując jednocześnie okoliczne lasy. Łącznie zgłoszono 1800 wniosków, wśród których komisja konkursowa zarekomendowała do realizacji łącznie blisko pół tysiąca lokalnych przedsięwzięć, projektów i wydarzeń. Taki rozmach organizacyjny utwierdził nas w przekonaniu, jak bardzo potrzebny jest to program.

Wydarzenia proponowane w poprzednim roku miały bardzo zróżnicowany charakter - od treningów tanecznych, łyżwiarskich, biegów przełajowych, przez zawody w jeździe konnej, łucznictwie, leśne podchody, rodzinne pikniki, wyścigi rowerowe, kończąc na dofinansowaniu obozów sportowych. Bardzo często aktywność na świeżym powietrzu była łączona z edukacją przyrodniczo-leśną uczestników.

Spektrum aktywności jest niczym nieograniczone i zależy tylko i wyłącznie od pomysłowości osób składających wnioski.

             Polskie lasy to doskonałe miejsce do uprawiania wszelkich form aktywności fizycznej – od zwykłych spacerów po sporty wyczynowe. Kluby sportowe to zaś zagłębie profesjonalistów, których pasją jest zdrowy tryb życia. Jeśli połączymy siły, to nic nas nie zatrzyma w zachęcaniu Polaków do sportu – przekonuje Edward Siarka, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

W tym roku zgłoszenia odbywają się wyłącznie drogą internetową przez formularz-on-line, dostępny ze strony internetowej www.cilp.lasy.gov.pl Zgłoszenia można składać od 7 marca do 30 września 2023 roku.

Aby wziąć udział w konkursie, klub powinien zaproponować projekt akcji lub wydarzenie, które propaguje aktywność fizyczną i ruch na świeżym powietrzu, najlepiej w otoczeniu przyrody. Katalog działań promocyjnych ma charakter otwarty. Przykładowa tematyka obejmuje: promocję obcowania z naturą, aktywne spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu w otoczeniu lasów, edukacji leśnej i przyrodniczej, a także korzystanie z produktów lasu. Nagrodą w konkursie jest dofinansowanie w wysokości do 10 tys. zł na realizację pomysłów o najszerszym zasięgu promocyjnym.

 


Radio WNET o lasach

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu Pana Michała Gzowskiego i Pana Artura Hampela w  Radiu WNET.

 

https://www.youtube.com/watch?v=Nda25e8nhVA&t=1069s


Leśnicy w Powstaniu Styczniowym

Trwają dni obchodów okrągłej rocznicy powstania styczniowego. Niewielu pewnie wie, że w szeregach oddziałów powstańczych walczyło wielu bohaterów, którzy przed 1863 r. lub po upadku powstania, związani byli z pracą w lasach Podkarpacia.

Nie jesteśmy w stanie ustalić nazwisk wszystkich, więc w dniach obchodów warto przywołać niektóre z nich:

Klemensiewicz Tytus - urodzony 1843 r. w Wieliczce. W wieku młodzieńczym podjął studia leśne, po wybuchu powstania służył jako szeregowy w oddziale gen. Mariana Langiewicza. Walczył we wszystkich bitwach i potyczkach, stoczonych przez ten oddział. Po powstaniu został urzędnikiem kolejowym. Osiadł w Komańczy, gdzie w 1873 roku po odejściu pierwszego zatrudnionego tam naczelnika miejscowej stacji kolejowej Karola Turka, objął po nim stanowisko naczelnika stacji „KOMAŃCZA”. Zmarł w 1909 r., pochowany w Wieliczce. Jego syn Zygmunt Klemensiewicz urodzony 1874 r. w Komańczy był znanym i szanowanym lekarzem, aktywnym działaczem społecznym i organizacji służb zdrowia oraz wybitnym politykiem i parlamentarzystą z Krakowa.                                                                               Fusek Michał – urodzony w Twierdzy k/Mościsk 1843 r., praktykant gospodarstwa lasowego, służył jako szeregowy, pod Lelewelem i walczył pod Panasówką, gdzie ciężko ranny utracił prawą rękę. Po powstaniu pracował w zarządzie lasów.

Korasiewicz Marcin – urodzony w 1823 r. Po powstaniu wraz z synem Leonem (również powstańcem) uciekł przed represjami carskimi do Galicji. Tam dostał posadę nadleśniczego w Majdanie Sieniawskim w dobrach Czartoryskich. Zmarł w 1880 r.

Korasiewicz Leon – urodzony w 1846 r. Syn powstańca. Walczył razem z ojcem Marcinem. Po powstaniu obaj uciekli przed caratem do Galicji. Tam był leśniczym w Tarnawce i członkiem Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego. Zmarł w 1920 r.

Ligman Jan - urodzony w Łowiczu 1840 r. praktykant gospodarstwa lasowego, służył od 23 stycznia 1863 r. pod Jeziorańskim i Langiewiczem. Był dwa razy ranny, z tego raz ciężko w głowę. Po powstaniu wyjechał do Paryża, ukończył w Nancy szkołę „leśniczą” i w 1873 r. przybył do Galicji dla objęcia zarządu lasów Władysława ks. Czartoryskiego.

Niewola-Niewolkiewicz Ferdynand – urodzony w 1814 r., powstaniec styczniowy. Zarządca lasowy w Rudniku nad Sanem. Zmarł w 1901 r. i został pochowany na cmentarzu w Rudniku.

Albinowski Włodzimierz – pochodził z Rzeszowa. Służył w oddziale Horodyńskiego. Pod Radziwiłłowem otrzymał postrzał w nogę. Po wyleczeniu się z rany, uwięziony przez władze austriackie. Po powstaniu był leśniczym w lasach rządowych.

Czerwiński Ludwik z Albigowej, służył jako szeregowy w oddziale Czechowskiego. Po powstaniu był leśniczym.

Król Jan – lat 45, wyruszył do powstania z Markuszowej k. Strzyżowa, z zawodu leśniczy. W maju 1864 r. był sądzony rzekomo za zakłócanie „spokoju publicznego” przez sąd wojenny w Rzeszowie. Został skazany na 2 miesiące więzienia, co było dowodem jego udziału w powstaniu.

Heldt (Helt) Ferdynand - ur. r. 1843 w Sanoku, przeszedł z wojska austriackiego do oddziału Komorowskiego. Osiem razy ciężko ranny, został odbity moskalom przez powstańców. Dekretem Rządu Narodowego mianowany za waleczność porucznikiem. Po powstaniu pracował w lasach rządowych jako leśniczy. Zmarł w 1927 r. w wieku prawie 85 lat. Jako weteran powstania został z honorami pochowany (z udziałem leśników) w Starzawie k. Ustrzyk Dolnych (obecnie Ukraina). Do wybuchu II wojny światowej pieczę nad jego grobem sprawowali leśnicy z Państwowego Nadleśnictwa Starzawa.

Chmielewski Ferdynand – urodzony 1837 r. w Jasienicy Rosielnej. W powstaniu służył jako sierżant żandarmerii w oddziałach J. Czarneckiego i płk. J. Miniewskiego. Walczył w lasach olkuskich, pod Krzykawką i Chechłami. Po powstaniu był leśnikiem w lasach dóbr Jasienica-Jabłonica, stanowiących własność Wysockich z Jasienicy. Osiadł w Komborni. Zmarł 23 listopada 1904 r. i pochowany został na cmentarzu w Komborni.

Cebula Tomasz – strażnik lasowy w Ordynacji Potockich. Walczył pod generałami Jeziorańskim i Langiewiczem m. in. na Kobylej Górze pod Tarnogórą. Pochowany na Cmentarzu Głównym w Przemyślu.

Kurz Teodor – urodzony 1839 r. w Niegłowicach k. Jasła. W powstaniu służył w oddziale płk. Dionizego Czachowskiego jako podoficer. Walczył pod Rybnicą i Jurkowicami. Ranny w prawą nogę. Po powstaniu leśniczy w Morochowie k. Zagórza. Zmarł w 1913 r., pochowany na cmentarzu w Grabownicy Starzeńskiej.

Majkrzakowski Jakub – z Kamienicy k. Brzostka, lat 53. Był leśniczym. Służył w oddziale mjr. Edwarda Dunajewskiego. Brał udział w bitwie pod Gacami 20 czerwca 1863 r. Aresztowany przez władze austriackie. 

Myszkowski Jastrzębiec Stanisław - z Szebni k. Jasła, służył w oddziale Dionizego Czachowskiego,  po powstaniu spędził 10 miesięcy w więzieniu w Tarnowie, następnie gospodarował na majątku rodzinnym. Po 1869 roku pracował jako leśnik.

Rychlicki Roman herbu Sas, pochodził z Nowego Żmigrodu, właściciel ziemski. W powstaniu walczył w oddziale gen. M. Langiewicza. Po powrocie został wcielony do armii austriackiej i służył w Wiedniu. Po zwolnieniu był leśniczym w Volovcu na Słowacji, a później pracował jako mistrz w tartakach spółki francuskiej w Krempnej. Był też artystą, twórcą wielu ikonostasów na Podkarpaciu. Zmarł w wieku 84 lat w Żmigrodzie.

Stetkiewicz Wincenty – pochodził z Cergowej, gdzie jego ojciec był leśniczym. Był uczniem IV klasy gimnazjum w Rzeszowie i 17 marca 1863 r. opuścił szkołę i poszedł do powstania. Po powrocie pracował jako leśniczy. Jego syn Władysław był też leśniczym w lasach dóbr biskupich w Jaśliskach.

Należy o nich pamiętać nie tylko z okazji rocznicy powstania, a ich groby warto objąć coroczną akcją leśników „Pamiętamy”.

                                                                                                         

     Gloria Victis !

 


Wyświetlanie 1 - 20 z 124 rezultatów.