Lista aktualności Lista aktualności

MAGICZNE DREWNO

Drewno jako surowiec powszechnie wykorzystywany, stanowiący nieodłączny element naszej egzystencji, uważany za materiał uniwersalny, długowieczny
 i wszechobecny znalazł aż 30 tysięcy zastosowań. Od prymitywnych narzędzi codziennego użytku po nowoczesne gadżety, charakteryzując się przy tym wieloma właściwościami, stał się też tematem wystawy przygotowanej przez  nas, leśników. Tak więc wiele informacji na temat drewna, sposobu jego wykorzystania i właściwości jakie posiada można zasięgnąć w Centrum Edukacji Ekologicznej w Świerczowie, gdzie została przygotowana wystawa.

 Począwszy od pięknych zdjęć poprzez opisy i różne ciekawostki możemy pogłębić swoją wiedzę na temat otaczającego nas tak ważnego surowca.

 

Wystawa o której mowa  jest dla Państwa  dostępna od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:00-15:00.

 

Serdecznie zapraszamy!


MOŻESZ WSPOMÓC WYPOSAŻENIE OSADY LEŚNEJ W SKANSENIE

  Nadleśnictwo Kolbuszowa wraz z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Krośnie oraz Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej realizują projekt, w ramach którego ma powstać osada leśna z terenu Puszczy Sandomierskiej.

      Na terenie kolbuszowskiego skansenu już znajdują się takie obiekty, jak zabytkowa leśniczówka, suszarnia runa leśnego, XIX-wieczna wyłuszczarnia nasion, pojedynczy trak do drewna oraz obiekty gospodarcze.

      W związku z tym Nadleśnictwo Kolbuszowa zwraca się z prośbą o przekazywanie, w miarę możliwości, różnych przedmiotów, które kiedyś były wykorzystywane w leśnictwie. Otrzymane przedmioty będą wykorzystane jako eksponaty do wyposażenia wnętrza zabytkowej leśniczówki, czy w innych budynkach osady leśnej.

      Eksponaty można przekazywać osobiście do siedziby Nadleśnictwa Kolbuszowa, bądź za pośrednictwem poczty. W razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości można kontaktować się z Panią Kingą Mazur pod numerem telefonu 693 540 894, bądź mailowo na adres kinga.mazur@krosno.lasy.gov.pl


Stanowisko RDLP w Krośnie w sprawie medialnych doniesień o rzekomej "rzezi puszczy"

Pojawiające się w mediach doniesienia o tragedii, jaką zwiastować ma zatwierdzony właśnie plan urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Bircza, zawierają wiele niedopowiedzeń i nadinterpretacji faktów, do których chcemy się odnieść. Oświadczamy, że tytuły prasowe typu "Rzeź Karpackiej Puszczy" czy "Wyrok na Puszczę Karpacką" są nie tylko językowym nadużyciem, zawierają również element ignorancji rzeczywistości.

Zatwierdzony przez Ministra Środowiska plan urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Bircza na lata 2017-2026 przeszedł pełną procedurę strategicznej prognozy oddziaływania na środowisko, która jednoznacznie wykazała, że gospodarka leśna nie wpływa negatywnie na stan lasu, na stan przyrody, jak również na przedmioty ochrony występujące na  tym obszarze. Stąd kuriozalne są zarzuty jakoby leśnicy chcieli wyciąć wszystkie stare drzewa i zniszczyć tzw. karpacką puszczę.
Integralną częścią wspomnianego planu jest również program ochrony przyrody dla nadleśnictwa, który jest dokumentem mocno rozbudowanym, zawierającym wskazania co do ochrony cennych elementów przyrody. Warto zaznaczyć, że ponad 3 tysiące hektarów lasów wyłączono z użytkowania w ogóle.   
Podkreślenia wymaga fakt, że mimo znaczącego wzrostu zasobności drzewostanów, dopuszczono średnie pozyskanie roczne w najbliższym dziesięcioleciu do wysokości 123,5 tys. metrów sześciennych, a więc o ponad 4 tys. metrów mniej, niż zakładał to plan poprzednio obowiązujący. Plan pozyskania na 2018 rok ustalono na 123 200 metrów sześciennych.
Można te wielkości przeliczać na samochody wywozowe, ale można też na zbudowane z tego drewna setki domów, dziesiątki szkół czy przedszkoli, może na tysiące metrów kwadratowych podłóg czy ton papieru na podręczniki, kołyski dla dzieci i wreszcie trumny - to wszystko przecież wyroby, które bez drewna trudno sobie wyobrazić. Nikt nie chce wspominać o drewnie, jako surowcu warunkującym rozwój polskiego przemysłu i udziale drewna w produkcie krajowym brutto.
Nie wspomniano też o nieuwzględnieniu wniosku przedsiębiorców drzewnych o zwiększenie pozyskania w sytuacji, gdy ilość drewna martwego na obszarze nadleśnictwa sięga 638,4 tys. metrów sześciennych. Też można przeliczyć, ile to ciężarówek. Wiedząc jednak, że każde drzewo ma kres swego żywota, możemy jego  martwą tkankę wykorzystać zamiast np. używać plastiku.
Wielkość pozyskania może szokować tylko osobę, która nie wie, że zapas drewna na pniu w tym nadleśnictwie sięga 9 milionów metrów sześciennych i wzrósł w ostatnim półwieczu niemal dwukrotnie, a drzewostany od 1974 roku postarzały się średnio o 18 lat.
Argument podawany przez media, że tereny Nadleśnictwa Bircza to "po Puszczy Białowieskiej ostatnie tak unikatowe miejsce w Polsce, gdzie pozostał jeszcze duży obszar puszczy reliktowej" nijak mają się do faktów, bowiem lasy te przez całe stulecia podlegały mocnej ingerencji gospodarczej. Ważne jest jednak, że PGL Lasy Państwowe, zarządzając nimi przez ponad 70 lat powojennych, użytkując je, pomnożyły ich zasoby przyrodnicze, chroniąc jednocześnie najcenniejsze fragmenty w formie rezerwatów na obszarze ponad 1550 ha
Ciekawym przykładem jest rezerwat "Krępak", przez którego środek już w okresie średniowiecza przebiegał szlak handlowy, łączący Przemyśl z Sanokiem. Wożono w obie strony skóry, miód, sól warzoną w okolicznych solankach. W średniowieczu pędzono stada wołów, a w wieku XIX przybywali  tu kupcy po wyroby szklane z hut w Birczy, Hucie Brzusce, Kotowie czy Łodzince. Działalność hut musiała odbić się na stanie lasów. Jeszcze w roku 1878 B. Kotula w książce „Flora leśna okolicy Przemyśla” pisze: „…grzbiet od Panieńskiego Czuba począwszy aż po Sawczy Ług pokryty wielkimi borami jodłowymi…” Trzy lata później ten sam autor notuje: „Wyższą część podgórza i Panieński Czub, pokrywają w znacznej części bory jodłowe, miejscami niestety mocno wyniszczone…”
Tę właśnie historię trzeba przypomnieć, by zrozumieć jak bardzo przekształcone na przestrzeni dziejów zostały lasy Pogórza. Z tym większym uznaniem możemy spojrzeć na las chroniony w rezerwacie „Krępak”.

Dla zobrazowania zmian, jakie zaszły po wojnie warto rzucić okiem na lesistość tego terenu w latach 1946 i 2018:

Podnoszony zarzut negatywnego stanowiska LP w sprawie tworzenia nowego parku narodowego jest bezzasadny. Oświadczamy, że nie jest naszym zadaniem opiniowanie nowych parków narodowych, a jedynie istotne znaczenie w tej sprawie ma stanowisko samorządu lokalnego, gdyż wyłącznie jego głos ustawodawca musi brać pod uwagę.
Możemy być jednak dumni z faktu, że tak wysoko cenione są walory tego terenu, bo znakomicie to świadczy o poziomie prowadzonej przez nas gospodarki leśnej.

I jeszcze nieco danych historycznych z kolejnych dziesięcioleci pochodzących z nowego planu urządzenia lasu Nadleśnictwa Bircza, przez media pominiętych do obejrzenia tu.

Mam nadzieję, że lektura podstawowych parametrów dla lasów Nadleśnictwa Bircza pozwoli Państwu spokojniej patrzeć na sprawę rzekomej "rzezi". Zapewniam, że alarmistyczne doniesienia prasowe nie mają uzasadnienia; stan lasów jest coraz lepszy, ich powierzchnia rośnie również za sprawą dziennikarzy, którzy w 2004 roku w Łomnej k. Birczy zasadzili półtora hektara ugoru sadzonkami wielu gatunków. Dziś ten las, wymagający już pielęgnacji, głosi pochwałę ludzi, którzy wraz z leśnikami zrobili coś pozytywnego, nie tylko krytykując nas pod dyktando ekologicznych fundacji.

 

Grażyna Zagrobelna
Dyrektor RDLP w Krośnie

 

Artykuł PDF do pobrania>>


NIE TAKI RYŚ, MIŚ I WILK RZADKI

Większości osób, los dzikich zwierząt nie jest obojętny, ale przy próbach niesienia pomocy, musimy najpierw poznać potrzeby tych gatunków i przede wszystkim zachować rozsądek.

Zdarza się, że spotykamy w mieście krążącego rysia, wilka, czy innego przedstawiciela dużych ssaków. Oczywiście są to tylko maskotki tych zwierząt, gdyż gatunki te zamieszkują wyłącznie obszary leśne. Podczas organizowanych w ten sposób zbiórek pieniędzy słyszymy, że tych dzikich, pięknych zwierząt jest coraz mniej i w przypływie impulsu, decydujemy się na wpłaty darowizn na rzeczonego zwierzaka.

Tymczasem prawda okazuje się być zgoła inna. W badaniach nad liczebnością dużych ssaków na terenie Podkarpacia, przeprowadzonych przez Lasy Państwowe, wykazano, że ich liczebność stale rośnie. Dostajemy również zgłoszenia od osób, które widziały niedźwiedzia przechadzającego się szosą w Bieszczadach, a tak skryte zwierzę jak ryś, nagrywa się na kamery ustawione przy budynkach, znajdujących się na terenie leśnym. Jak pojedziemy w Karpaty, nie ma właściwie szans, aby podczas leśnego spaceru nie zobaczyć tropów niedźwiedzi, czy odrapanych przez nie drzew.

Ponadto pamiętajmy, że nie wszystkie pieniądze ze zorganizowanych zbiórek, zostaną przeznaczone na tego zwierzaka, na którego akurat byśmy chcieli. Nie dajmy się ponieść emocjom i zanim wpłacimy na „ginący gatunek” sprawdźmy, czy jest z nim naprawdę tak źle.

Kinga Mazur


SZACOWANIE SZKÓD ŁOWIECKICH

SZACOWANIE SZKÓD ŁOWIECKICH
SKŁADANIE WNIOSKÓW
NA PODSTAWIE ART. 46. 3. USTAWY Z DNIA 22 MARCA 2018 R. O ZMIANIE USTAWY - PRAWO ŁOWIECKIE ORAZ NIEKTÓRYCH INNYCH USTAW (Dz.U. 2018 poz. 651)
WNIOSEK O SZACOWANIE SZKÓD ŁOWIECKICH WŁAŚCICIEL ALBO POSIADACZ GRUNTÓW ROLNYCH SKŁADA DO ORGANU WYKONAWCZEGO GMINY WŁAŚCIWEJ ZE WZGLĘDU NA MIEJSCE WYSTĄPIENIA SZKODY.
WNIOSEK POWIENIEN ZAWIERAĆ:
1. IMIĘ NAZWISKO ALBO NAZWĘ, ADRES MIEJSCA ZAMIESZKANIA ALBO ADRES I SIEDZIBĘ ORAZ NUMER TELEFONU WŁAŚCICIELA ALBO POSIADACZA GRUNTÓW ROLNYCH
2. WSKAZANIE MIEJSCA WYSTĄPIENIA SZKODY
3. WSKAZANIE RODZAJU USZKODZONEJ UPRAWY LUB PŁODU ROLNEGO


ZASTOSOWANIE DREWNA

No i dotarliśmy, poprzez różne zastosowania drewna, te bardziej nietypowe, jak również te oczywiste, do ostatniego, właściwie najważniejszego sposobu wykorzystania tego surowca.

Drewno, mimo wprowadzenia na rynek coraz to nowych konkurentów, wciąż pozostaje najbardziej uniwersalnym materiałem budowlanym. Swój sukces, jako surowiec konstrukcyjny, drewno zawdzięcza wyjątkowo dużej porowatości, a co za tym idzie – wytrzymałości i lekkości. Jeśli do tego dodamy, że można je dowolnie kształtować, tworzyć najbardziej wymyślne wzory, to trudno nie przyznać, że możemy je uznać za surowiec doskonały. Ponadto, drewno jest wyjątkowym, przyjaznym dla człowieka budulcem, tworzącym w pomieszczeniach specyficzny mikroklimat.
Skoro już siedzimy w fotelu z dębową podstawą, trzymając w dłoni książkę, popijając herbatę przed kominkiem, w którym wesoło trzaskają palące się szczapy drewna, to co stoi na przeszkodzie, aby cały dom również był wykonany z tego surowca?
Z drewna budujemy całe domy mieszkalne, kościoły, kaplice, a także inne budowle, jak na przykład budynki gospodarcze, czy altany. Wiele z nich kryjemy gontem, czy nawet strzechą. Kiedyś drewno było jedynym dostępnym budulcem, a teraz, mimo mnóstwa innych możliwości, powraca do łask i coraz częściej po nie sięgamy, przy stawianiu swojego „miejsca na ziemi”.

Kinga Mazur

 


ZA PAN BRAT Z DREWNEM

Zadajemy sobie pytanie: „Co możemy wykonać z drewna?” i w głowie rozbrzmiewa nam pustka. Chwila zastanowienia, zaczynamy wymijająco rozglądać się po pomieszczeniu i nagle dostrzegamy całe nasze otoczenie.

Krzesła, stół, zegar, regał na książki, szafa z ubraniami, wymieniać można bez liku. Wszystkie te przedmioty przecież znajdują się w domu każdego z nas. Sami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego ile mebli, czy elementów dekoracyjnych, z których codziennie korzystamy, wykonane jest z drewna. Gros surowca drzewnego w postaci litego drewna, płyt wiórowych, pilśniowych czy sklejki trafia do przemysłu meblarskiego. Długą drogę musi przebyć drewno począwszy od ścięcia drzewa w lesie, poprzez przewoźników, fabryki, stolarnie, dostawców, zanim trafi do naszych domów w postaci różnych mebli.
Dąb, władca kniei, jako symbol siły i potęgi jest uważany za najbardziej wartościowy. Gatunek ten ma szerokie spektrum zastosowań. Dobrej jakości dębina trafia do zakładów produkujących okleinę meblową, ale również chętnie używana jest do produkcji dobrej klasy mebli. Równie wiele zastosowań ma również drewno bukowe, które, podobnie jak dębowe, daje się łatwo obrabiać, giąć, barwić, lakierować i polerować, a jednak wciąż należy do tych gatunków o twardym, wytrzymałym drewnie.
Doceniajmy w swoich domach naturalne, drewniane elementy, które stwarzają w pomieszczeniach specyficzny mikroklimat.

Kinga Mazur

 


DREWNO DREWNU NIERÓWNE

Co i kiedy palić? Tyle różnych gatunków drewna mamy dostępnych, że łatwo się pogubić. Co wybrać zimą, jesienią, a co latem? Podpowiadamy.

Gdy zimno za oknem, gwiżdże wiatr, a deszczu czasem nie widać końca, marzymy o gorącej herbacie, kocu i wesoło trzaskającym ogniu w kominku. Późna jesień, gdy wieczory robią się coraz dłuższe, to najlepszy czas na czytanie książek w domowym zaciszu. Aby w tym przejściowym okresie, nim przyjdą silniejsze mrozy zachować w domu ciepło, a jednocześnie nie rujnować portfela na ogrzewanie domu, podpowiadamy jak dobrze i skutecznie można palić drewnem. Jest to świetny surowiec opałowy, ekologiczny, a do tego, jeśli prawidłowo wykorzystywany, jest wydajny i tani.
Co i kiedy palić? Na takie mniej chłodne okresy roku, świetnie nadaje się do palenia drewno olchowe, które ma niższą wartość energetyczną od twardych gatunków liściastych, ale  dobrze podtrzymuje temperaturę w piecu. Gdy nadejdą większe mrozy, najlepiej sprawdza się do palenia drewno na przykład grabowe, zaliczane do gatunków liściastych o twardym drewnie. Pali się długo, równomiernie, a więc świetnie nadaje się do podłożenia na noc do pieca, abyśmy nie budzili się w zziębniętym domu, że aż strach wystawić nos zza kołdry. Aby szybciej rozpalić w piecu i uzyskać wyższą temperaturę, stosujemy drewno iglaste, na przykład sosnowe, które dzięki zawartości żywicy świetnie sprawdza się jako rozpałka, jak również do palenia latem na gorącą wodę. Mało osób wie, że drewno osikowe również ma swoje zalety jako opał, gdyż charakteryzuje się wysoką temperaturą spalania i pozwala na wypalenie zalegającej w piecu sadzy. Dla miłośników ciepłej atmosfery, sprawdzi się drewno świerkowe, gdyż wesoło trzaska w kominku.
Najlepszym okresem na przygotowanie opału jest zima, gdyż drewno pozyskane w tym okresie posiada mniejszą ilość wody, a co za tym idzie – szybciej schnie. Pamiętajmy jednak, że przygotowywany zimą opał, nadaje się do palenia najwcześniej za dwa lata.
Kupując drewno od sprawdzonego dostawcy, chronimy lasy przed nielegalnym wyrębem, a także mamy pewność, że drewno to zostało pozyskane bez uszczerbku dla środowiska, zgodnie ze sztuką leśną.

Kinga Mazur

 


OCHRONA PRZYRODY NIEJEDNO MA IMIĘ

Na pytanie „Czy chronić? – odpowiadamy „tak, jak najbardziej”, ale ważniejsze pytanie, jakie powinno się nam nasunąć, to „jak chronić mądrze i skutecznie?”.

Odpowiedź na to pytanie jest kluczowe w rozwiązywaniu problemów z ochroną przyrody, z jakimi się borykamy w lasach.

Centrum Promocji Leśnictwa, położone w malowniczym zakątku Bieszczadów w Mucznem, 26 października cieszyło się dużym „oblężeniem”. Odbyła się tutaj konferencja naukowo-techniczna o tematyce „Ochrona przyrody w gospodarce leśnej – problemy, wyzwania i propozycje rozwiązań”, w której uczestniczyli głównie leśnicy z rejonu Podkarpacia.

Część referatową rozpoczął Artur Królicki, zastępca dyrektora RDLP w Krośnie, podkreślając problemy z jakimi podkarpaccy leśnicy spotykają się w związku z ochroną przyrody. Obszar naszej dyrekcji charakteryzuje się szczególnym bogactwem przyrodniczym, na tle innych obszarów Polski, co wiąże się z kolei z próbami ograniczania gospodarki leśnej, a nawet funkcji społecznych lasu, na rzecz ochrony elementów przyrody. W dążeniu do ochrony jak największej liczby zwierząt, roślin i innych organizmów, a także nierzadko większych obszarów leśnych, zapominamy o człowieku – przypomniał Edward Marszałek, rzecznik prasowy
RDLP w Krośnie. Jak się okazuje, w innych krajach europejskich, np. Austrii, Szwajcarii czy Niemczech, to człowiek jest stawiany na pierwszym miejscu, a jego działalność uznawana jest za element otaczającego środowiska przyrodniczego.

Ochrona przyrody jest często stawiana jako jeden z priorytetów Lasów Państwowych, a ile ona nas kosztuje, przedstawił Bartłomiej Peret, nadleśniczy Nadleśnictwa Kolbuszowa, w swojej prelekcji „Ile kosztowała ochrona przyrody w Nadleśnictwie Kolbuszowa w latach 2001-2010?”. Oprócz tego, z zastosowaniem najnowszych technik, tworzone są przecież programy ochrony przyrody na okresy 10-letnie, które jako załącznik do Planu Urządzenia Lasu dla nadleśnictwa, są często obszerniejsze od całego planu, podkreśla Bogumił Dąbek z BULiGL w Przemyślu.

Osobne prezentacje przedstawili również Ryszard Kapuściński, pracownik Nadleśnictwa Bircza, a także Michał Szczerbicki, pracownik Nadleśnictwa Lutowiska. Swoje wystąpienie miał również Kamil Grałek, pracownik RDLP w Krośnie, wyjaśniając po co, dlaczego i jak prowadzimy inwentaryzację wskaźnikową bogactwa przyrodniczego. To dzięki takim cyklicznym badaniom, możemy realnie określić wpływ gospodarki leśnej na ekosystemy.

Żywą dyskusję wywołała prelekcja Marcina Sceliny, pracownika Nadleśnictwa Baligród, który jest jednym z administratorów profilu na Facebooku Lasów Państwowych oraz swojego Nadleśnictwa. Dzięki temu miał możliwość zaprezentowania „od strony kulis” środowiska Internetu, który rządzi się swoimi prawami. Jest to obecnie najszybsze źródło informacji, któremu społeczeństwo ufa i chętnie z niego korzysta. W ten sposób buduje się wizerunek całej firmy, dlatego tak ważne jest odpowiedzialne prowadzenie fanpage’a każdego nadleśnictwa przez pracowników, którzy sami chcą przekazywać społeczeństwu informacje o lasach, czy o pracy leśników – przedstawił.

Problemów związanych z ochroną przyrody nie brakuje, ale najważniejsze jest, aby cierpliwie szukać rozwiązań i wchodzić w dialog. O tym jak ważna jest wspólna rozmowa, edukacja oraz zwracanie się z informacjami do ludzi spoza Lasów Państwowych, świadczy to, że większość prelegentów w końcowych podsumowaniach, stawiało taką właśnie konkluzję. Rozmawiajmy, tłumaczmy, nie bójmy się wyjaśniać, bo tylko konstruktywny dialog może przynieść rozwiązania spornych kwestii.

Tekst: Kinga Mazur

Fot: Robert Sobkowicz


ZABAWKI WRÓTCE PÓJDĄ W RUCH

Zabawki kiedyś i dziś? Tak wiele je różni, ale gdy przyjrzymy się lepiej, stwierdzamy, że jednak mają ze sobą sporo wspólnego…

Wielkimi krokami zbliżamy się do końca roku szkolnego. Na bok pójdą wszystkie książki i podręczniki, a w codziennym życiu dzieci zagości zabawa na placu zabaw, jazda na rowerze i gra w piłkę. Pomysłów na dobrą zabawę jest zapewne więcej niż samych dzieci, a wciąż naszym pociechom przychodzi do głowy coś nowego. Wśród mnogości zabawek dostępnych na rynku, począwszy od standardowych lalek i pluszowych misiów, na mówiących robotach kończąc, nie możemy zapomnieć o takich zabawkach, z których my sami korzystaliśmy. Takie wykonane z naturalnych materiałów rękodzieła, wracają teraz do łask. Coraz częściej możemy znaleźć na sklepowych półkach drewniane ciuchcie, samochodziki, a nawet puzzle i klocki. Nie brakuje również gier edukacyjnych, które są wykonane właśnie z drewna. Coraz więcej konstrukcji na placach zabaw jest drewniana, a nawet pojawiają się drewniane rowery.
Dlaczego tak się dzieje? Drewno to naturalny, powszechny i odnawialny surowiec. Nic więc dziwnego, że cały czas do niego wracamy, cały czas z niego korzystamy i możemy cieszyć się tym, że w życiu naszych dzieci jest jak najmniej produktów wykonanych z nieprzyjaznych dla organizmu tworzyw sztucznych.

Kinga  Mazur


NIEBAGATELNA BUDOWA DREWNA

Co takiego jest w drewnie, co pozwala na tak różnorodne jego wykorzystanie?

Na pozór proste połączenia pierwiastków powodują, że jest to surowiec wytrzymały, ale podatny na kształtowanie.
Trzymając w dłoniach książkę, czy gazetę, mało kto zastanawia się nad procesem jej tworzenia. Idąc do księgarni, biblioteki, czy sklepu papierniczego, prosimy tylko o kolejną lekturę do czytania. Drewno, bo to od niego powinniśmy rozpocząć naszą historię, składa się głównie z celulozy, ligniny i hemicelulozy. To właśnie dzięki takiej budowie, z powodzeniem może być wykorzystywane również do produkcji papieru, w procesie układania włókien roślinnych na specjalnych sitach.
Po co nam tak właściwie papier? Na co dzień używamy go w bardzo różnych formach, począwszy od bibuły wykorzystywanej do tworzenia prac plastycznych, aż po papier na banknoty, czy specjalny papier fotograficzny, na którym uwieczniamy chwile z naszego życia, aby móc do nich wrócić w przyszłości.
Szacuje się, że pierwszy papier powstał w Chinach na początku naszej ery. Nam samym, towarzyszy od naszych najmłodszych lat. Rodzice czytają nam bajki, później uczymy się pisać w swoich pierwszych zeszytach, czytać swoje pierwsze rymowanki, aż z czasem docieramy do etapu, kiedy jako pisarze, tworzymy na papierze swoje własne kompozycje liter i słów. W ten sposób powstają ponadczasowe dzieła, interpretowane przez kolejne pokolenia. A to wszystko dzięki wykorzystaniu surowca wszech czasów, jakim jest drewno.

Kinga Mazur


LEŚNE POTYCZKI......

 Historie z wiewiórkami, zającami, osnute pajęczyną, skomplikowaną  fabułą w leśnym gąszczu, także biedroneczki i motylki – tak wiele różnych historii, ciekawych tekstów mogliśmy usłyszeć podczas finału IX Powiatowego Konkursu Poezji i Prozy. Temat przewodni był leśny, ale nie zabrakło zakochanych z zielonym tłem czy watahy wilków walczących o  stado. To niesamowite, ze wśród młodych jest tylu poetów, osób piszących , snujących takie ciekawe historie...
Konkurs organizowany jest z dużym powodzeniem przez Starostwo Powiatowe w Kolbuszowej i Zespół Szkół Agrotechniczno – Ekonomicznych w Weryni. Początkowo młodzież przesyła swoje teksty nigdzie dotąd niepublikowane, a  specjalnie powołane  przez organizatorów  jury kieruje najlepsze prace do finału.  Może to być  wiersz  lub utwór pisany prozą w jednym egzemplarzu, który później jest  recytowany lub odczytany przez samego uczestnika.  Jury konkursu zawsze ocenia oryginalność ujęcia tematu, pomysłowość formy i kompozycję,  a także poziom językowy  prezentacji. Wiadomo ze mogli zwyciężyć tylko najlepsi.
Oto lista zwycięzców:


kategoria PROZA -  szkoły gimnazjalne
I miejsce: Karolina Sasiela z Gimnazjum w Dzikowcu
II miejsce: Adam Sudoł z Publicznego Gimnazjum w Majdanie Królewskim
III miejsce: Kinga Zielińska z Gimnazjum w  Dzikowcu


Wyróżnienia: Martyna Ragan,  Adrianna Róg  z Gimnazjum nr 1 w Kolbuszowej, Hubert Bąba,  Emilia Pacyna z Gimnazjum w  Dzikowcu, Żaneta Wrońska z Zespołu Szkół w Cmolasie  


kategoria PROZA -  szkoły ponadgimnazjalne
I miejsce:  Julia Wrońska z Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych  w Weryni
II miejsce: Róża Salwik z Liceum Ogólnokształcącego w Kolbuszowej
III miejsce: Krzysztof Ptaś z Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych  w Weryni
Wyróżnienie: Sylwia Lis,  Justyna Pacyna  i  Gabriela Przybyło z Liceum Ogólnokształcącego w Kolbuszowej


kategoria POEZJA -  szkoły gimnazjalne
I miejsce: Patrycja Kosek z Publicznego Gimnazjum w Majdanie Królewskim
II miejsce: Hubert Drapała z Gimnazjum w Dzikowcu
III miejsce: Natalia Gul z Gimnazjum nr 1 w Kolbuszowej

Wyróżnienia: Kinga Czachor,  Aleksandra Dziewic,  Oliwia Kosiorowska,  Martyna Puzio,  Sylwia Tomczyk,  Victoria Puk,  Angelika Wołosz  i Zuzanna Zielińska z Publicznego Gimnazjum w Majdanie Królewski,  Katarzyna Mazur z Gimnazjum w Cmolasie,  Agata Snopek  z  Gimnazjum w Dzikowcu

kategoria POEZJA -  szkoły ponadgimnazjalne
I miejsce: Patrycja Gielarowska z Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych  w Weryni
II miejsce: Justyna Witas  z Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych  w Weryni
III miejsce: Katarzyna Leśniak  z Liceum Ogólnokształcącego w Kolbuszowej  
Wyróżnienia: Gabriela Ziętek, Gabriela Tetlak, Anna Magda  z Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych  w Weryni, Piotr Snopek z Liceum Ogólnokształcącego w Kolbuszowej


Nagrody ufundowali niezawodni sponsorzy: Nadleśnictwo Kolbuszowa, Wydawnictwo ZNAK i Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z  Rzeszowa.

Katarzyna Wachowska

                                                      


PODZIWIAM - NIE NISZCZĘ!

Nastała wiosna a wraz z nią powoli wszystko budzi się do życia. W lesie runo coraz bardziej zielenieje. Pierwsze kwiaty już kwitną. Rozwija się również czosnek niedźwiedzi. Choć występuje na naszym terenie miejscami łanowo, jest gatunkiem objętym ochroną. Ostatnimi czasy chętnie wykorzystywany jest jako roślina jadalna. Pamiętajmy by nie niszczyć stanowisk czosnku i bezwzględnie nie wyrywać całych roślin z gleby.  Taki zachowania będą karane mandatami.
Kochajmy naszą przyrodę – nie niszczmy jej !!!

Natalia Batory


DŹWIĘKI W DREWNIE ZAKLĘTE

Wyobrażacie sobie muzykę bez instrumentów muzycznych? Albo instrumenty bez drewna? To nie mogłoby się udać…

Muzyka to nasza pasja, nasze hobby, coś co nas wyróżnia, a zarazem odzwierciedla charakter i usposobienie. Na co dzień stanowi wspólny temat do rozmów z przyjaciółmi oraz jest odskocznią od codzienności, w postaci koncertów ulubionych artystów, na które chodzimy bez opamiętania, nie bacząc na koszty.
A czy zastanawialiście się kiedyś skąd w ogóle wzięła się muzyka? Już od bardzo dawna człowiek nauczył się wykorzystywać różne przedmioty do wydawania dźwięków. Pierwotnie były to źdźbła traw, w które dmuchano. Zauważono wówczas, że dźwięk zmienia się w zależności od grubości i długości trawy, co poskutkowało stworzeniem pierwszych pasterskich trąbit oraz fletów. Z czasem poprzez takie obserwacje, dotarliśmy do etapu, kiedy celowo zaczęliśmy tworzyć instrumenty muzyczne. Lutnictwo to sztuka tworzenia instrumentów, przede wszystkim strunowych. Sztuka to niełatwa, bardzo pracochłonna i wymagająca wiele cierpliwości, dokładności oraz niemałej wiedzy o drewnie, a także technice jego obróbki. Instrumenty powstawały i powstają z drewna. Odpowiednio wyselekcjonowane, najwyższej jakości drewno, pozbawione sęków i innych wad, o właściwościach rezonansowych, czyli o falistym układzie włókien, to jest to, czego poszukują lutnicy. Liczą się niuanse, takie jak szerokość i równomierność słojów rocznych. a chociaż brzmi to jak abstrakcja, spotykamy takie drzewa również u nas, wśród takich rodzimych gatunków, jak klon jawor czy świerk pospolity.
Bez drewna, z którego tworzymy najrozmaitsze instrumenty, nie powstałyby najpiękniejsze muzyczne dzieła, które mieliśmy i nadal mamy przyjemność słuchać.

Kinga Mazur


PŁOMIENNE RZEŹBY

Cierpliwość, precyzja, skupienie i dużo poświęconego czasu nad kawałkiem drewna, to gwarancja stworzenia czegoś oryginalnego.

Naturalność surowca, jakim jest drewno, zachęca nas do otaczania się nim na każdym kroku. Ze względu na swoją niepowtarzalność barwy i rysunku, jest idealnym materiałem przede wszystkim dla rzeźbiarzy. Praca w drewnie, ma jednak niejedno oblicze.
Znacie hobby, którego uprawianie sprawia przyjemność, pobudza naszą wyobraźnię, pomaga się odstresować, oderwać od codzienności, a zarazem uczy nas cierpliwości? Taka właśnie jest pirografia, czyli artystyczna metoda wypalania w drewnie. Pirograf – grot, rozgrzany prądem elektrycznym, pozwala nam rysować na drewnie najrozmaitsze wzory, od prostych napisów, aż po skomplikowane obrazy.
Wypalać może każdy z nas, chociaż nie każdemu starczy cierpliwości, gdyż jest to technika bardzo dokładna, która wymaga od nas skupienia i koncentracji. Rozgrzany do 500 °C grot, to nie ołówek, który można zawsze wytrzeć gumką i narysować od nowa, gdy coś nam nie wyjdzie. Jeden fałszywy ruch, a nasza praca będzie nadawała się tylko do rozpalenia kominka. Za pomocą pirografu możemy stworzyć coś wyjątkowego, niepowtarzalnego i niebanalnego, co będzie stanowiło zwieńczenie pracy włożonej w wykonanie naszego dzieła.

Kinga Mazur


PO CO JEST DREWNO – CZYLI MNIEJ LUB BARDZIEJ OCZYWISTE ZASTOSOWANIA SUROWCA DRZEWNEGO

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, do czego tak właściwie wykorzystujemy drewno? Po co corocznie pozyskujemy surowiec drzewny? Co dalej dzieje się z drewnem, które przewozi się do tartaków? Po co, co roku sadzimy nowe drzewa, skoro w przyrodzie ich nie brakuje? Wszystkie te działania są pokierowane nie tylko dbałością o otaczającą przyrodę, ale również o naszą własną wygodę. Drewno spotykamy w codziennym życiu na każdym kroku, mimo że nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Jeśli w tym momencie rozejrzymy się wokół siebie, zapewne spostrzeżemy wiele elementów wykonanych z drewna, lub powstałych w skutek jego przerobu. Szafa, biurko, ołówek, czy trzymana przez nas gazeta, są przecież wytworzone z drewna.
Szacuje się, że istnieje około 30 tysięcy zastosowań drewna. Dla niektórych jest to tylko surowiec, ale dla wielu z nas drewno jest materiałem do realizowania swoich pasji. Jedną z nich jest modelarstwo. Za pomocą drewnianych elementów, kleju, oraz nieograniczonej ilości cierpliwości i poświęconego czasu, powstają miniaturowe dzieła, makiety drewnianych domów, odbiegające od oryginału jedynie wielkością. Tak powstają również modele samolotów, statków czy samochodów, chętnie sklejane przez nasze pociechy, lub niekiedy przez nas samych.
To tylko jedna z możliwości wykorzystania drewna. Więcej zastosowań poznamy w kolejnych odsłonach. Przed nami rok z najbardziej „przyjaznym" surowcem, jakim jest drewno.

Kinga Mazur


SIKORY, WRÓBLE I KOSY - CO Z NIMI BĘDZIE?

Dokarmiajmy zimą naszych skrzydlatych przyjaciół, ale róbmy to mądrze. Odpowiednio dobrane pożywienie, pora i miejsce mają niebagatelne znaczenie.

Wszyscy wokół straszą nas nadchodzącymi mrozami. Ponoć zima ma być w tym roku bardziej śnieżna. Sami, przygotowując się na nadejście zimy, szykujemy sterty opału.  A czy kiedy my siedzimy w domu, z kubkiem gorącej herbaty i wyglądamy przez okno, podziwiając piękną biel śnieżnego puchu, zastanawialiśmy się, czy możemy jakoś pomóc naszym skrzydlatym pobratymcom? One są zdane przecież tylko na siebie. Sikory, mazurki, wróble, kosy, kwiczoły i wiele innych ptaków będzie musiało zmagać się z obniżającą się temperaturą powietrza i brakiem pożywienia, ukrytym pod warstwą śniegu, nie do wydobycia dla ich małych dziobów.
Tak, chcemy pomóc – powtarzamy. Ale żeby pomagać, trzeba jeszcze wiedzieć jak to robić, aby nie narobić więcej szkody, niż pożytku. Podstawą jest tutaj termin. Większość z nas bowiem, zaczyna dokarmiać za wcześnie. Pamiętajmy, że ptakom pomagamy dopiero wtedy, gdy same nie mogą sobie poradzić i znaleźć naturalnego źródła pożywienia, gdy pojawi się pokrywa śnieżna. Po drugie, ważne jest żeby, kiedy już się zdecydowaliśmy na dokarmianie, robić to regularnie. Przecież nikt z nas nie chciał by z dnia na dzień, bez uprzedzenia, zostać bez źródła pożywienia. No i po trzecie, karmniki należy regularnie czyścić z resztek pożywienia i odchodów, aby to co nasi skrzydlaci przyjaciele znajdą w środku, nie zaszkodziło im.
Pytacie, co dawać ptakom? Najlepiej to, co występuje w naturze, czyli ziarna zbóż i słonecznika (za którymi ptaki wprost przepadają), dla kwiczołów i kosów – owoce, a i słoninki powiesić nie zaszkodzi, dla sikorek, czy dzięciołów. Pamiętajmy, że zapleśniałe pożywienie, solone i przetworzone przez człowieka, szkodzi ptakom, w jeszcze większym stopniu, niż nam.
Jeśli będziemy regularnie karmić ptaki w tym ciężkim dla nich okresie, odwdzięczą się nam swoją obecnością i wesołym gwarem w karmniku, aż do nadejścia wiosny…

Tekst: Kinga Mazur

Zdjęcia: Stefan Lewandowski


PERYPETIE PTASICH DRAPIEŻCÓW

Wycieńczony, skrajnie osłabiony bielik, trafił pod opiekę specjalistów dzięki interwencji mieszkańców i kolbuszowskiej policji. Młodego ptaka znaleziono w zeszły piątek, gdy spacerował po łące w Wilczej Woli. Po wstępnych oględzinach, odwieziono go do lecznicy zwierząt w Przemyślu, gdzie przeszedł szczegółowe badania, których wyniki nie rokują zbyt dobrze. Jak się okazało, wyczerpanie drapieżnika spowodowane jest chorobą zakaźną, prawdopodobnie wirusową. Gdyby tego było mało, młody ptak jest zainsektowany przez pasożyty naskórne oraz endopasożyty, co dodatkowo osłabiło jego organizm. Obecnie bielik przetrzymywany jest w specjalnym inkubatorze dla zwierząt, gdzie dochodzi do zdrowia. Czy uda się go wyleczyć i wypuścić na wolność? Na takie pytanie odpowiada nam twierdząco Radosław Fedaczyński, lekarz weterynarii, zajmujący się naszym ptasim pacjentem.
To niestety nie jedyny podopieczny, jaki w ostatnim czasie trafił do ośrodka z gminy Kolbuszowa. Przedwczoraj w przydrożnym rowie znaleziono myszołowa zwyczajnego, najprawdopodobniej potrąconego przez samochód. Oba ptaki są pod dobrą opieką, więc mamy nadzieję, że po okresie rekonwalescencji zostaną  wypuszczone na wolność, i wrócą w nasze strony.

Kinga Mazur


KOMUNIKAT!

Interweniuj, jeśli zauważysz nielegalne wjazdy do lasu!

Jeśli będziesz świadkiem, że ktoś wjeżdża do lasu motorem czy quadem, co jest wykroczeniem - interweniuj i zadzwoń:

STRAŻ LEŚNA: 601 932 002

POLICJA: 112


NA RATUNEK DRZEWOSTANOM

Jednym z ważniejszych szkodników liściożernych, występujących na terenie naszych lasów jest osnuja gwiaździsta (Acantholyda posticalis). Ten niepozorny owad powoduje duże uszkodzenia aparatu asymilacyjnego najbardziej rozpowszechnionego w Polsce gatunku drzewa, jakim jest sosna zwyczajna (Pinus sylvestris).
Wiosną tego roku na terenie Nadleśnictwa Kolbuszowa w Leśnictwie Lipnica przeprowadzono kontrole, które jednoznacznie wykazały, że tamtejsze drzewostany są silnie zagrożone, ze względu na ilość jaj oraz gąsienic osnui na igłach.
W związku z zaistniałą sytuacją, w celu ratowania sosny, 12 maja br. przeprowadzono wielkoobszarowy zabieg chemiczny przy użyciu sprzętu agrolotniczego. Na powierzchni 193 ha lasu, zastosowano oprysk, w celu zwalczenia szkodnika, do którego użyto środka chemicznego Mospilan 20 SP. Jest to jeden z dopuszczonych przez MRiRW do stosowania w leśnictwie insektycyd, przeznaczony do tego typu zabiegów, który nie jest toksyczny dla pszczół.
Wszyscy mamy nadzieję, że wykonana „operacja" zredukuje szkody w sośninach na terenie Leśnictwa Lipnica do minimum, tak byśmy mogli dalej cieszyć się zdrowymi i silnymi drzewostanami.

 

Kinga Mazur


— Pozycji na stronie: 20
Wyświetlanie 81 - 100 z 105 rezultatów.